Powstawanie płyty aparatu metodą akrylu sypanego

Powstawanie płyty aparatu metodą akrylu sypanego

Mówiąc bardziej potocznie - sypanie.

Poniżej krótki film instruktażowy pokazujący proces zasypywania aparatu oraz montowania śruby.

Ogólne zasady:

- nie sypać zbyt grubych warstw

- nie zalewać proszku tylko delikatnie go wysycać płynem (inaczej śruba będzie pływać oraz jest duże prawdopodobieństwo powstania porów)

- nie przesadzać z oszczędnością materiału (lepiej jest trochę więcej zebrać niż dosypywać)

- zasypać mocniej miejsce wchodzenia drutów w akryl

- przed włożeniem do garnka ciśnieniowego wysypać warstwę akrylu (taki akrylowy cukier puder ^^)

Powstający aparat to płytka Schwarza w modyfikacji ze śrubą Bertoni typ B, łukiem wargowym z paluszkami pionowymi na kły oraz pojedynczymi klamrami grotowymi.

Niestety szop nie przetrwał opracowywania :(



Efekt końcowy:







Krok po kroku - aktywator Klammta

Krok po kroku - aktywator Klammta


W dzisiejszym poście skupimy się na aparatach blokowych.
Ten, którym się zajmiemy jest jedną z wersji aparatów Klammta (bardzo popularny jest również otwarty elastyczny aktywator Klammta).

APARAT KLAMMTA (zwany aktywatorem)
jest aparatem blokowym stosowanym do aktywnego leczenia oraz jako aparat retencyjny.

Dogina się go na zazwierakowanych modelach (przynajmniej w szkole ;))
Ze względu na robienie zdjęć dogięłam aparat na "luźnych" modelach i zwierakować będę dopiero gdy dognę wszystkie elementy.


WYKONANIE APARATU KROK PO KROKU


1. Zaczynamy od sporządzenia modeli roboczych. Wyrostki i podniebienie odlewamy z gipsu klasy IV a na podstawy z gipsu kl. II.

Po uwolnieniu wycisków i obcięciu modeli czas na usunięcie artefaktów, zaklejenie dziur, podcieni czy też odbudowę brakujących części zębów.


2. Zwierakowanie. Zwierakujemy modele w sposób odwrotny niż do wykonania protez, czyli zębami w stronę zwieraka. Zwierakuje się w tak, ponieważ łatwiej zasypać akrylem model od tyłu. Modele zestawiamy ze sobą w odpowiedniej pozycji za pomocą zgryzu konstrukcyjnego i razem z tym zgryzem zwierakujemy. 
Plusem jest to, że zwierakując modele do wykonania aparatów nie trzeba zwracać uwagi na estetykę. Do lekarza wędruje gotowy aparat (nie ma prób w gabinecie jak w przypadku protez), więc ani lekarz ani pacjent nie widzą jak całość wygląda na zwierakach. 


UWAGA!

Zgryz konstrukcyjny a kęsek zwarciowy to nie to samo!

Zgryz konstrukcyjny to kawałek wosku w wymuszonej i ustawionej przez lekarza relacji żuchwy do szczęki. W takim ustawieniu będzie się odbywało leczenie aparatem (lub leczenie protetyczne zaburzeń zwarcia).

Kęsek zwarciowy to kawałek wosku zagryziony w naturalny dla pacjenta sposób.




3. Następnie tniemy 4 kawałki drutu o średnicy 0,9mm. Dwa na łuki wewnętrzne oraz dwa na łuki wargowe.
Do doginania używam zazwyczaj kleszczy kramponowych, Aderera oraz wklęsło-wypukłych (które tutaj są opcjonalnie zastąpione płasko-okrągłymi).

Przed doginaniem warto upewnić się czy modele ze zgryzem leżą zgodnie ze śrubą zwieraka. Jeśli nie, należy poprawnie ustawić śrubę.


4. Zaczynamy doginanie

Jeśli jesteś osobą początkującą dobrze jest narysować sobie orientacyjny przebieg klamer oraz zaznaczyć szew podniebienny. 




Wyprostowany wcześniej drut zaczynamy dopasowywać do zębów siecznych.


Łuk wewnętrzny (delikatnie) dochodzi do kłów i na nich zatacza pętlę.


Jeśli nie masz pewności czy w dobrym miejscu poprowadzisz kolejne przegięcie - zaznacz sobie (np.cienkopisem) w którym miejscu należy przyłożyć kleszcze, żeby kolejna pętla nie była za daleko.


Analogicznie powtarzamy te czynności z drugiej strony pamiętając o zachowaniu symetrii



Zaokrąglamy pętle tak, by przebiegały mniej więcej jak nasz rysunek pomocniczy a następnie obcinamy nadmiary drutu.


Doginamy retencję (np. w formie zygzaków). 


Od strony podniebiennej przyklejamy łuk woskiem.


Doginamy łuk wargowy pamiętając o tym, że przerzut drutu na stronę podniebienną jest wyżej niż np. w płytce Schwarza. Drut musi odstawawać 1-2mm ponad zęby (w zależności od tego na ile nam pozwala wysokość w zgryzie).
Łuk kończymy retencją.


Przyklejamy łuk wargowy od strony zewnętrznej.


Góra gotowa - czas na dół :)

Tak jak w górnym modelu doginamy łuk przylegający do siekaczy i zaokrąglamy go na kłach. 



W tym momencie lekko wypychamy palcem drugą pętlę na łuku, żeby nie odstawał od wyrostka.
Ten łuk nie przebiega płasko jak w modelu górnym - przebiega zgodnie z wyrostkiem.


Kolejne kroki są takie same jak w przypadku górnego modelu.  






Zestawione ze sobą elementy górne i dolne.



Kolejne kroki dla osób, które doginały na zazwierakowanym modelu :

  • Gdy wszystkie elementy są dobrze przyklejone można dokleić tzw. ograniczniki. Są to paski wosku przyklejane po obu stronach od kłów do ostatnich trzonowców. Przyklejamy tylko do dolnych zębów (żeby móc otworzyć aparat). Zakrywają one przestrzeń między górnymi i dolnymi zębami, ograniczając rozsypywanie się akrylu.
  • Aparat zanurzamy (izolujemy) w chłodnej wodzie na minimum 5 minut.
  • Wyciągamy aparat z wody, osuszamy i możemy sypać akrylem.
  • Zaczynamy od sypania górnej płytki, w której umieszczamy największą śrubę Fishera. Śruba powinna leżeć nie dalej niż za wysokości przedtrzonowców. Akryl powinien pokrywać model od kłów do trzonowców razem z powierzchniami żującymi. Trzeba uważać, żeby nie zasypać łuku wewnętrznego, ponieważ przy opracowywaniu silnikiem jest ryzyko przecięcia drutu. 
  • Zasypujemy dolną płytkę od kłów do ostatnich trzonowców wraz z powierzchniami żującymi. 
  • Zamykamy aparat i uzupełniamy przestrzeń między górnymi i dolnymi zębami.
  • Zasypany aparat polimeryzujemy zgodnie z informacją umieszczoną na ulotce używanego akrylu.
  • Po polimeryzacji wyciągamy model, polewamy gorącą wodą w celu usunięcia wosku, oddzielamy aparat od modelu (podważając go instrumentem) i ponownie przelewamy, by usunąć wosk z wewnętrznych części aparatu.
 Nie należy zostawiać aparatu w wyparzarce ponieważ akryl się odkształca! 
  • Wybijamy modele ze zwieraka.
  • Usuwamy plastik zabezpieczający głowicę śruby (wyszarpując plastik kleszczami) i opracowujemy aparat silnikiem uważając na druty.
  • Wewnętrzną stronę można wygumkować. Ja używam gumek niebieskich i zielonych do akrylu. Najlepsze efekty daje gumkowanie na niskich obrotach (do 20tys). Można gumkować ruchami okrężnymi.
  • Czas na polerowanie! Zawsze zaczynam od strony wewnętrznej, którą poleruję filcem zrobionym z waty kosmetycznej lub fabrycznym. Następnie zmieniam filc na szmaciak i poleruję całość szmaciakiem (wnętrze i obrzeża).
  • Po polerowaniu na mokro myję aparat, osuszam i poleruję suchym szmaciakiem na który nakładam odrobinę pasty polerskiej (oczywiście można też użyć baranka). Ważne jest, żeby nie nakładać za dużo pasty ani nie przyciskać mocno aparatu do szmaciaka. Nagrzana pasta (w dodatku w nadmiarze) wciera się w aparat i tylko go brudzi i matuje. 
  • Ponownie myję aparat - tym razem szczoteczką z mydłem. 
  • Osuszam 

I GOTOWE! 



Wersja dla osób, które najpierw doginają a później zwierakują:

  • Przyklejone elementy należy odkleić z modeli i usunąć z nich cały wosk ale nie gorącą wodą!
  • Aparat należy zestawić w zgryzie konstrukcyjnym i tak go zazwierakować.
  • Ponownie nakleić elementy oraz (jeśli ktoś chce) ograniczniki.
  • Izolowanie i cała reszta odbywa się tak samo jak w opisie powyżej :)



Na koniec zdjęcia gotowych aparatów 


w wersji podstawowej








oraz zmodyfikowanej






























Miejsce wykonania aparatów:
Laboratorium Techniki Dentystycznej Agnieszka Goldman, Zabrze

Copyright © 2014 Technika ortodontyczna , Blogger